Małżoleum Roberta von Thorn
Małżoleum Roberta von Thorn
przy Soborze Żółtej Kaczuszki w Santa Ana
Mało który Sarmata wie, iż Robert von Thorn był wybitnym myślicielem, na miarę towarzysza Wandy, jednakże wyprzedzał swoją epokę i dlatego poniósł męczeńską śmierć.

Robert von Thorn, nigdy się nie narodził. On istniał od zawsze. Nawet jeżeliby nie istniał, koniecznym byłoby jego wymyślenie. Jako człowiek zorientowany na nasze dobro, nie mający w sobie ani krzty egoizmu, czy też pogonii za władzą. Robert odczuwał silne powołanie, dlatego też wymyśli czekanizm. My wyznawcy czekanizmu, wierzymy że Robert powróci, tak jak wiele razy wcześniej, by w diukowej chwale zasiąść po prawicy Kefasa, a następnie wszelki element reakcyjny zostanie odsiany i wrzucony do ognia, niczym chwasty. Wierzymy także, że obecnie Robert odbywa pokutę za grzechy całego mikroświata, siedzą na zaostrzony słupku granicznym, który powoli wrzyna się...no nie ważne gdzie. Zanim jednak przyjął na siebie to jarzmo, założył obciachowe, lateksowe ciuszki, aby w ten sposób osiągnąć oświetlenie. Po oświetleniu, wreszcie mógł rozpocząć nauczanie. Niestety, ale mikroludzkość nie była gotowa na przyjęcie tej prawdy i skazała Roberta na karę śmierci, poprzez zamurowanie w toalecie.

Pamiętaj:

Czekanizm we wczesnym stadium jest uleczalny!

Design Created by DansTuts.com
Website Copyright 2008 Your Name
Design downloaded from free website templates.